Cyrkularnie - czyli jak? Moda w nowym wydaniu

Sieciówki w dużej mierze przyzwyczaiły nas do fast fashion. Powstaje dużo, szybko, nie zawsze tanio, ale z reguły słabej jakości. Dotychczas dominował linearny model obiegu produktu: produkcja – użytkowanie - utylizacja, co sprzyjało tworzeniu krótkotrwałych produktów  o ograniczonej możliwości dalszego przetworzenia. Jak pokazują raporty, rocznie na świecie produkowanych jest ponad 80 miliardów ubrań, co generuje ogromne ilości odpadów. Niektóre z marek w ciągu roku wypuszczają nawet 52 mikrosezony prezentujące nowe kolekcje. Szacuje się, że naszym kraju każdego roku powstaje około 2,5 mln ton    odpadów tekstylnych, a połowa z nich nadaje się do odzysku.

Firmy coraz częściej korzystają z takiej możliwości, dzięki czemu otwierają się na bardziej świadomego konsumenta. Kilka lat temu głośno było o akcji „Jeans for a better world” przygotowanej przez Kokoworld (2017r.). Oddane wówczas ubrania zyskiwały nowe życie w zupełnie innej formie. Powstałe przedmioty wystawiono na aukcję, a pozyskane środki przekazano na pomoc dzieciom z Ugandy.  Niektóre z nich, jak Nudie Jeans, oferują naprawę w punktach stacjonarnych rozmieszczonych w sklepach marki. Są też takie, które prowadzą zbiórki tekstyliów, oferując w zamian zniżki na kolejne zakupy (m.in. w 2013r opcję taką wprowadziło H&M). Coraz częściej pojawia się możliwość wypożyczenia: Marka Flippa K działa w ten sposób już w kilku miejscach na świecie. Na podobny krok w 2019r. zdecydowało się H&M w Szwecji, jednak tylko w stosunku do kolekcji Conscious Exclusive. Firma Zalando postawiła na obrót odzieżą używaną, a Polska znalazła się wśród pierwszych kilku krajów, w których ta opcja stała się dostępna. Jednym z powodów, dla którego zdecydowano się na taki krok, był fakt, że wizerunek odzieży używanej zmienił się na pozytywny. Jednak jak zaznacza sama firma, doszło do tego, ponieważ chcieli stworzyć platformę zrównoważonej mody. 

Ekologia i moda

Branża tekstylna jest jednym z kilku największych źródeł emisji gazów cieplarnianych. Odpowiada również za 20% ścieków na świecie. Dodatkowo szacuje się, że przemysł tekstylny wypuszcza między 40-50 tys. ton farby do wód światowych. Samo zużycie wody w procesie produkcji sięga 1,5 tryliarda litrów. W całym obiegu pojawia się jeszcze problem śladu węglowego i warunków, w jakich powstają ubrania. Większość fabryk zasilających duże marki modowe znajduje się w  krajach, gdzie w dalszym ciągu nie są przestrzegane  nawet najbardziej podstawowe środki bezpieczeństwa. Bangladesz nadal nie doczekał się  zakazu piaskowania jeansów, wprowadzono jedynie ograniczenia, które i tak nie są przez fabryki respektowane. „Zabezpieczeniem” dla pracowników są  bawełniane maski, nieskuteczne w starciu z  kryształkami kwarcu przedostającymi się do płuc. W  kraju tym nie ma lekarzy medycyny pracy, przez co pracownicy są zdani sami na siebie. Zwykle, zanim zostanie postawiona odpowiednia diagnoza, jest już za późno.  Na popularnych serwisach streamingowych dostępne są programy dokumentalne przedstawiające działanie takich miejsc i wszelkie próby obejścia prawa od zleceniodawcy, przez pośrednika, do wykonawcy.  Zatrważające są również kwoty, jakie oferuje się za prace ludziom narażającym każdego dnia swoje życie. W jednym z programów pojawiła się informacja o stawce 4 euro za wykonanie cholewki markowego buta, wartego przeszło 1,5 tys. euro. Z wypowiedzi podwykonawców wynika też, że bardzo często w tych samych warunkach, z tych samych materiałów i przy wykorzystaniu identycznych technik powstają jednocześnie: towar luksusowy oraz jego podróbka.

Jaka jest moda cyrkularna?         

Zarówno firmom, jak i konsumentom powinno zależeć na jak najszybszym wprowadzeniu modelu cyrkularnego.  Daje on możliwość obrotu produktem, jednak najważniejszym etapem w tym przypadku jest odpowiedzialne projektowanie, czyli wykorzystanie funkcjonalnych oraz trwałych materiałów, które można poddać naprawie lub recyklingowi. Głównie chodzi o to, by w obiegu była możliwość naprawy, zwrotu, recyklingu oraz ponownego użycia.

Według raportu stworzonego przez Accenture i Fashion Revolution Polska  na podstawie badania, któremu poddano grupę 1000 osób, w większości nie naprawiamy dotychczasowych ubrań, bo zwyczajnie wolimy nowe (43% ankietowanych). Aż 23% wskazuje jako główny powód brak czasu. W większości pozbywamy się ubrań ze względu na  ich zły stan – 38% oraz nietrafiony rozmiar – 21% badanych. A co robimy z niechcianą odzieżą?  W pierwszej kolejności umieszczamy ją w koszach przeznaczonych na odzież – 29%, jednak ogromne ilości trafiają również bezpośrednio do kosza na śmieci – 22%.

Zrównoważony rozwój otwiera przed nami dodatkowe możliwości. Ubrania mogą zostać poddane recyklingowi, czyli procesowi, w trakcie którego pozyskujemy włókna do ich ponownego wykorzystania. Kolejną możliwością jest upcykling – ponowne wykorzystanie używanych ubrań w celu wytworzenia wyrobu o wyższej wartości niż dany surowiec. Second use- polegający na ponownym użyciu ubrań, po przekształceniu ich w produkt innego rodzaju. Coraz popularniejszą formą jest second hand polegający na ponownej konsumpcji towaru w formie odsprzedaży lub darowizny. 38% społeczeństwa deklaruje, że wybierają taką formę zakupów, a aż 28% wymienia ją jako pierwszą braną pod uwagę opcję. Dane zawarte w opracowaniu KE wskazują, że  w 2018r. do naszego kraju trafiło ponad 200tys. ton używanych tekstyliów.

Raport wykonany przez thredUP wskazuje, że wartość rynku second hand w 2028r. Będzie wynosić blisko 64 mld dolarów, podczas gdy fast fashion osiągnie około 20 mld mniej. Badania przeprowadzone przez Deloitte wskazują dodatkowo, że ponad 90% inwestorów jest zdania, iż do 2024r. branża wróci do poziomu sprzed pandemii.

Co powoduje, że coraz chętniej sięgamy po odzież z drugiej ręki? Badani na pierwszym miejscu wskazują niską cenę – 50%. Dla 25% ankietowanych wyznacznikiem jest oryginalność, a 20% kieruje się ekologią.

Świadomy konsument popełnia błędy

Jesteśmy coraz bardziej świadomi swoich wyborów. Zwracamy uwagę na proces produkcji, interesujemy się łańcuchem dostaw. Jednak zdarza nam się czasami ulec magii chwili i dokonać zakupu pod wpływem impulsu. Aż 2/3 konsumentów deklaruje, że jeden z ostatnich podyktowany był właśnie taką pobudką (ze względu na nietrafiony zakup 6% ubrań  trafia do ponownego obiegu). Przy wyborze nowych ubrań kierujemy się własną wygodą oraz materiałami, z jakich zostały stworzone. Okazuje się, że dla młodych  równie ważnym powodem jest prezencja w mediach społecznościowych. Co 4 młoda osoba kupuje ubrania z myślą o tym, jak zostanie „odebrana” w sieci.

Badania VIVE Textile Recycling dają nadzieję. Według nich aż 55,8% badanych zgadza się ze stwierdzeniem, że świadomość ekologiczna zmierza w dobrym kierunku. Wciąż jako społeczeństwo, jako konsumenci i producenci, mamy wiele do poprawienia. Pozostaje mieć nadzieję, że w przyszłości nie będziemy musieli stawać przed dylematem czy coś ma być tanie czy może eko.

Źródła:       

Avatar of Mariola Mazur
Miłośniczka starych domów i czarnej kawy. Zawodowo związana z książkami. Marzy o stworzeniu miejsca, które będzie dla innych ostoją spokoju pachnącą ziołami. W wolnych chwilach ucieka w Bieszczady oraz oddaje się wędkarstwu.
Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *