Jak podróżować w dobie koronawirusa? Szwajcaria

fot. pixabay.com

Na pewno nie jedna z Was zastanawiała się w jaki sposób wyjechać w tym roku na narty, snowboard lub by zwyczajnie móc podziwiać przepiękne widoki górskie. W  naszym kraju wszystkie stoki narciarskie, hotele i restauracje zostały zamknięte. Ta sytuacja nie dotyczy jednak tylko Polski, ale większości europejskich krajów. Czy oznacza to, że w tym roku niemożliwe jest zorganizowanie wakacji zimowych? Odpowiedź jest prosta: nie! Ja, podobnie jak wiele innych osób, znalazłam się w sytuacji, w której praktycznie wszystkie moje podróże przewidziane na rok 2020 zostały anulowane. Po wielu miesiącach frustracji i pomimo ogólnoeuropejskiego lockdownu postanowiłam wybrać się do Szwajcarii.

Szwajcaria

Kilka słów o Szwajcarii

Ten kraj kojarzy nam sie głównie z bankami, legendarnymi czekoladkami, scyzorykami i oczywiście luksusowymi zegarkami. Nie każdy jedak wie, że to właśnie w Szwajcarii, a dokładnie w Genewie w 1863 roku powstał międzynarodowy komitet Czerwonego Krzyża. To właśnie tu wynaleziono rowniez Bobsleje, celofan i LSD. :). Jeden z najbogatszych i najdroższych krajów w Europie nie należy do najpopularniejszych destynacji turystycznych wśród mieszkańców naszego kraju.

Dlaczego Szwajcaria?

Alpy Szwajcarskie zapierają dech w piersi. Świetnie przygotowane trasy narciarskie to jedno, ale widoki są tutaj naprawdę niepowtarzalne. W Szwajcarii wysokie góry spotykają wielkie jeziora. Jezioro Genewskie, Bodeńskie czy Neuchatel z przepięknymi miasteczkami położonymi na zboczach to miejsca tak malowniczo położone, że zapadną nam w pamięci na długo. Warto więc zatrzymać się w jednym z tych miast przynajmniej na chwilkę. Nasz wybór padł na Genewę – dwugodzinny spacer połączony ze skromnym obiadem na świeżym powietrzu.

fot. unsplash.com

Szwajcaria jako jeden z nielicznych krajów postanowiła zostawić otwarte stoki narciarskie. Brak kwarantanny dla podróżujących z i do Szwajcarii jest tutaj dużym plusem.

Pandemia idealny czas na wyjazd do Szwajcarii.

Czas Pandamii jest najlepszym czasem na zimowy wyjazd do tego kraju! Dlaczego? Ceny wynajmu mieszkań są znacząco niższe, niż w poprzednich latach. Ale najważniejsze jest to, że mamy stoki na wyłączność! W całym moim podróżniczym życiu, nigdy wcześniej nie spotkałam się z taką sytuacją! Szczyt sezonu i naprawdę niewiele turystów! W mojej opinii taki stan rzeczy już nigdy się nie powtórzy. Warto więc skorzystać z tej okazji, by zdobyć choć jedno pozytywne wspomnienie z czasów koronawirusa.

instagram @travel_with_joanna

Jak dostać się do Szwajcarii?

Najlepiej wybrać drogę lądową. Podróż z Polski trwa około 14 h samochodem. Musicie nastawić się na to, by odbyć ją za jednym razem, bez przystanków, ponieważ hotele w Niemczech są aktualnie zamknięte w celach turystycznych. Koszty dojazdu zależą od waszego samochodu. Do obliczeń przyda się strona: viamichelin.pl

viamichelin.pl

Uważajcie na kontrole graniczne!

Ponieważ ceny za jedzenie, alkohol i papierosy są w Szwajcarii naprawdę bardzo wysokie, zrozumiała bedzie chęć przewiezienia jak największej ilości tych produktów z Polski. Warto jednak przestrzegać dozwolonego limitu, ponieważ samochody z rejestracjami PL są często kontrolowane, a kary za niestosowanie sie do zasad bardzo wysokie.

Poniżej prezentuję Wam listę rzeczy, które wwieźć można do Szwajcarii w ograniczonej ilości:

  • 1 kg mięsa i wyrobów mięsnych na osobę (szynki, mięso, kiełbasa)
  • 1 kg masła
  • 5 kg oleju, margaryny
  • 5 litrów alkoholu 18% (piwo, wino) powyżej 17 lat
  • 1 litr alkoholu powyżej 18% (wódka, likiery) powyżej 17 roku życia

Gdzie się zatrzymać ?

My wybraliśmy Apartamenty w miejscowości Saas-Grund z  widokiem na góry. Cena to 180 zł za noc na osobę w apartamencie 5 osobowym. Świetnie zlokalizowana miejscowość, zaledwie:
– 400m od gondoli prowadzącej na wspaniale przygotowane trasy narciarskie.
– kilka minut skibusem od miejscowości Saas-Fee, gdzie znajduje się olbrzymi obiekt narciarski (istnieje mozliwość wykupienia połączonego skipassu do tych dwóch miejscowości)
– 35min od Zermatt, skąd podziwiać można Matterhorn, jeden z najbardziej znanych szczytów świata 2h od Lozanny

montela.ch

Jak zorganizować wyjazd do najdroższego kraju Europy i się nie zrujnować.

Na początek warto zaplanować tą podróż z większą ilością osób. Wiadomo, że im więcej osób tym więcej kosztów do podziału, a i w grupie zawsze raźniej 🙂

Będziemy mogli wtedy podzielić koszty transportu, jedzenia i wynajmu mieszkania.

W Szwajcarii należy wykupić winietę, aby móc poruszać się po autostradach. Koszt to okolo 170zl (winieta jest ważna na cały rok), nie polecam korzystania z płatnych dróg  bez niej, poniewaz może to skutkować otrzymaniem mandatu w wysokości okolo 850 PLN.

Restauracje w Szwajcarii są aktualnie zamknięte, również te na stokach, jednak pozostaje opcja na wynos. Ceny są zawrotne, przykładowo za kubek zupy warzywnej zapłacimy tutaj 45 zł. Idealnym rozwiązaniem jest przygotowanie prowiantu w mieszkaniu. Do tych celów warto zaopatrzyć sie z termos, temperatury na stoku spadają nawet do -15stopni, a ciepła herbata bądź grzane wino w takiej temperaturze jest porostu zbawieniem.

Jeśli nie posiadacie swojego sprzętu to wynajmijcie go w Polsce, ceny wynajmu w Szwajcarii to ponad 200 zł na dzień.

Do kalkulacji waszego wyjazdu będziecie również potrzebować ceny skipassu, jest ona oczywiście uzależniona od długości pobytu, ale trzeba liczyć około 200zl na dzien.

Jak posmakować tradycyjnych szwajcarskich dan?

Fondue – Adobe Stock

Pomimo zamkniętych restauracji jest to możliwe. Większość mieszkań w Szwajcarii jest wyposażonych w maszynki do robienia fondue i racletta. Praktycznie w każdym sklepie można dostać gotową mieszankę do wykonania fondue. Wystarczy jedynie podgrzać i przelać przepyszną masę do takiej właśnie maszynki i voila ! Mamy tradycyjną Szwajcarska kolację.

Podsumowanie

Podsumowując, zimowy wyjazd do Szwajcarii w dobie koronawirusa to niepowtarzalna okazja, by zwiedzić ten malowniczy kraj  i cieszyć się najbardziej luksusowymi i najlepiej przygotowanymi stokami w Europie, praktycznie w samotności!

autor Joanna B

Absolwentka szkoły hotelarskiej od 11 lat mieszkająca pod Paryżem. Uzależniona od podróżowania. Ostatnie lata spędziła pracując przy organizacji imprez w restauracji Gordona Ramseya gdzie odkryła swoją pasję do wykwintnego jedzenia. Wolne chwile spędza na poszukiwaniu nowych smaków i organizowaniu następnej podróży. Uwielbia czytać dobre Kryminały, Netflixa i modę . Na własnym instagramie dzieli się swoimi wyprawami.

Dodaj komentarz